7/09/2017

Drogi Pamiętniku/ Dzień 4

Drogi Pamiętniku

"Każdy powinien mieć kogoś, z kim mógłby szczerze pomówić, bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje się bardzo samotny" .  Tak wiem jestem maniakiem cytatów, ale nic na to nie poradzę. Czasami jak je czytam, to mam wrażenie, że w końcu jestem zrozumiana. Te wszystkie zdania idealnie opisują to co w danym momencie czuję. 
I powiem Ci Drogi Pamiętniku, że minął rok odkąd zachorowałam na depresję. Od pierwszego wpisu minął rok... Dużo czasu nie sądzisz ? Mam już 16 lat, jest 2017 rok i muszę Ci przyznać, że jestem już prawie zdrowa, dasz wiarę?  Jeśli chcesz wiedzieć co się takiego stało, że już się nie okaleczam, że NIE BIORĘ LEKÓW, że w końcu w moim życiu wyszło słońce to już spieszę z opowiadaniem.
Otóż walczyłam z lekarzami, rodzicami, przyjaciółmi dosyć długo. Wydaje mi się, że do wakacji. Jakoś tak od czerwca ogarnęłam się i po kilku wizytach u psychologa zdałam sobie sprawę z wielu rzeczy. Dojrzałam do brania leków, zrozumiałam po co je biorę i cieszę się z tego powodu bardzo. Im dłużej bym walczyła tym byłoby jeszcze gorzej. Nic bym nie zyskała a depresja by się pogłębiała i kto wie, czy teraz pisałabym tą notkę. 
Po wakacjach wróciłam do szkoły, jednak nie na długo, bo przez ponowne znęcanie się nade mna musiałam ją zmienić i nie żałuję. W listopadzie zaczął się cudowny okres. Poczułam, że żyje. Zmiana środowiska odmieniła moje życie całkowicie. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej to tu podaje linki :
TU i TU
I powiem Ci więcej, przez ten cały czas był przy mnie On. Od momentu mojej choroby wspierał mnie. Odbierał telefony o 4 nad ranem mimo tego, że na 8 miał do szkoły. Przyjeżdżał i martwił się nawet wtedy, gdy nie cierpiałam ludzi i chciałam być sama. Kiedy byłam smutna pocieszał mnie. Gdy chciałam popełnić samobójstwo to dzięki Niemu tego nie zrobiłam. Odciągał mnie od tych pomysłów. Był przy mnie wtedy gdy Go najbardziej potrzebowałam. A zaskocze Cię Drogi Pamiętniku nie raz byłam dla Niego straszna. Mówiłam i robiłam rzeczy, po których nie jedna osoba nie chciałaby mnie znać... Do dziś wszystkiego żałuję, ale czasu nie cofnę. Powiem Ci też Pamiętniczku, że od półtora roku kochał mnie a ja odrzucałam Jego miłość... Aż do marca ;) Jest moim Aniołem Stróżem, który był, jest i mam nadzieję, że będzie ze mną mimo wszystko.
A i muszę jeszcze Ci powiedzieć. ,że życie w końcu nabrało barw... Leków nie biorę a wiesz dlaczego? Zabawna historia... W tym ciężkim dla mnie okresie ( bo nawet po zmianie szkoły było mi też czasami smutno i źle) poznałam pewną osobę, o której nie chce za bardzo pisać... Ale to dzięki niej odstawiłam leki, bo dała mi przekonanie, że ich nie potrzebuje, że jestem panią własnego losu i nie mogę uzależniać swojego szczęścia od paru małych tableteczek. Może to dziwne, ale z dnia na dzień po prostu je odstawiłam. Życie powoli wróciło do normy, a od marca jest coraz lepiej !
Teraz mam przy sobie Miłość Mojego Życia i Przyjaciela w jednym, łączy nas wspólna pasja, której efekty możecie widzieć na blogu oglądając zdjęcia wykonane przez Niego. Dostałam się do Liceum, do którego chciałam, mam cudowną rodzinę, bez której pomocy również by mnie tu nie było. Mam wsparcie bliskich w tym co robie i jestem po prostu szczęśliwa!
Na koniec chciałabym podziękować za wszystkie komentarze pod poprzednimi postami. Jestem poruszona Waszym zaangażowaniem w pomoc mi, ale już Was uspokajam, poprzednie posty to moje wspomnienia od stycznia 2016 . Jesteście cudownymi czytelnikami <3
Tą mini serią chciałam wyrzucić z siebie to co było we mnie przez cały czas trwania choroby. Dzisiaj jestem już zdrowa i ze spokojem patrzę w przyszłość. Wierzę, że może być tylko lepiej!
DZIĘKUJĘ WAM ZA WSPARCIE I SŁOWA OTUCHY, NIE MARTWCIE SIĘ! <3









31 komentarzy:

  1. Od razu na wstępie zacznę, że podoba mi się forma pamiętnika. Sama bym się nie odważyła opublikować pamiętnika nigdzie indziej niż w mojej głowie. Co do treści odwołam się do niej w innych postach, bo jutro w wolnej chwili znaczne od początku ;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie Nasze5minut.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się czytając takie szczere komentarze <3 :)

      Usuń
  2. Rzadko czytam posty w tej formie, nie przepadam za śledzeniem czyjegoś życia jednakże przyzna, że tym razem nie żałuję. To co napisałaś jest wzruszające i prawdziwe do tego stopnia, że mogę się z tobą utożsamić. Sama miałam bardzo, ale to bardzo podobną sytuację... kto wie, może kiedyś zbiorę się na szczerość i też będę potrafiła o niej opowiedzieć. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś się kiedyś zebrała kochana! :) Może to pomoże Tobie tak jak mi <3
      Również pozdrawiam <3

      Usuń
  3. Nie mam odwagi pisać tego typu postów, ale Tobie szczerze gratuluję i życzę wytrwałości. Taka forma mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze zdjecie i dwa ostatnie sa idealne, nie da sie tego określić ale tak mi sie strasnzie podobaja! Ja mialam mega ciezkie pol roku w swoim zyciu i mysle ze tez powinnam podzielic sie swoja historia z innymi osobami bo wiem ze duzo innych młodych i nie tlyko osob ma podobne problemy.. swietny cytat z ktorym sie zgadzam w 1000% buziaki

    Caiawichowska

    PinkyPromiseGang 👈🏻oddaje obserwacje👈🏻 +ROZDANIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buuziakii, oczywiście, że powinnaś kochana! Trzymam kciukii <3

      Usuń
  5. Jesteś wspaniała osobka, ten wpis byl taki piękny i szczery ! Trzymam kciuki żeby teraz wszystko już było dobrze (:

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś wspaniała osobka, ten wpis byl taki piękny i szczery ! Trzymam kciuki żeby teraz wszystko już było dobrze (:

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny wpis :) cudowne zdjęcia, a te widoki :) wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie piszesz! Będę zaglądać tutaj częściej :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze kilka lat wcześniej miałam równie poważne problemy co ty - zmagałam się z różnymi sprawami ... Miałam wiele różnych myśli w swojej głowie,bałam się ludzi, różne dziwne rzeczy się działy wokół mnie, wtedy powstały moje teksty ;) Rozumiem cię w pełni co czułaś czy przeżywałaś i tak jak w twoim przypadku... od 2 lat mam człowieka, który jest ze mną na dobre i na złe, którego bardzo kocham i wiem, że nie zniknie z mojego życia jak inni pseudo przyjaciele bo jest miłością mojego życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejkuu to cudownie! Cieszę się, że już lepiej <3

      Usuń
  10. Jesteś wartościowa osoba nigdy o tym nie zapomnij <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny wpis :) Świetne zdjęcia! :*
    Zapraszam do mnnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękny i szczery wpis :) Dawno nie czytałam nic podobnego na blogach. Będę śledzić Twoje poczynania, więc obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wpis prosto od serca, piękny;)) Najważniejsze jest twoje szczęście;* Również obserwuje!
    https://agnieszka-to-ja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie posty lubię, z głębi serca..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że przypadło do gustu <3

      Usuń
  15. Cudowny wpis widać, że jest napisany od serca i te zdjęcia. jejku są wspaniałe <3
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczne fotografie; genialny post;) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jejku <3 jakie piękne zdjęcia! Lubię Cię czytać:)

    OdpowiedzUsuń