21.05.2017

Z pamiętnika nocnej myślicielki

"Drogi Pamiętniku
Czuję się dzisiaj taka.. hmm?
Pusta? Wypalona od środka. Nie potrafię ubrać już w słowa tego co chciałabym wykrzyczeć wszystkim bliskim w twarz, aby w końcu mnie zrozumieli. 
Każdy patrzy na świat przez pryzmat pieniędzy, dóbr materialnych.
-Jak to jej źle? Ma jedzenie, gdzie spać, drogie ubrania, gadżety, jak ona może być nieszczęśliwa?!
Teksty tego typu bolą jeszcze bardziej. W świecie niezrozumienia, nienawiści, egoizmu i oceniania innych nie ma już chyba dla mnie miejsca.
Jednak chciałabym dzisiaj opowiedzieć o tym co dzieje się w nocy...
Kiedy słońce zajdzie a na niebie pojawi się księżyc i gwiazdy, siadam na parapet i wpatruję się w migoczące punkciki oczekując na wewnętrzny spokój. 
Liczę na to, że właśnie one zabiją we mnie ten strach, lęk i złość.
Każdej nocy jestem tak samo naiwna. Nic nie pomaga. Gdy otworzę okno a chłód okryje moje nagie rozgrzane ramiona po policzku płynął słone łzy. Strach zwiększa się z każdą kroplą, która spadnie na drewniany parapet. Czuję się wtedy taka bezbronna. Przeraża mnie jakakolwiek myśl o tym co jest, było i będzie. Nie radzę sobie z emocjami. One we mnie krzyczą, ale nie wydaje żadnego dźwięku mimo to. 
Schodzę z okna i siadam przed lustrem. Wpatruję się tępym wzrokiem w moje żałosne odbicie. 
Zapłakana, roztrzęsiona, zziębnięta dziewczyna. Ten widok mnie przeraża, tak jak cały świat.
Dochodzi do mnie myśl, że nie pasuję tu. Jestem puzzlem z innej układanki. Trzeba wrócić do swojej, prawda?
Nie mogę jej znaleźć, mimo tego,że tak bardzo się staram!
Emocje kolejny raz biorą górę. Z bezsilności, bezradności wyrywam swoje włosy, drapię swoje ciało. Nie potrafię znieść tej niemocy. Z minuty na minutę moja złość gdzieś znika. Jakby wylatywała przez otwarte okno. Szybko odchodzę i po raz kolejny wyglądam przez okno. Wiatr znów otula moje rozpalone ciało i osusza mokre od łez policzki.
Pamiętniku... Tak jest każdej nocy. Każdej nocy przeżywam tą mękę. Strach to mój przyjaciel, który wchodzi prze to cholerne otwarte okno! 
Dlaczego więc go nie zamknę? Nie dosięgam do klamki... 
On ciągnie mnie za każdym razem, gdy chce już to zrobić. 
Pamiętniku... Pisząc ten tekst towarzyszy mi znów strach. Stoi za moimi plecami. Czuję jego oddech. 
Oddech ten jest każdej, zimnej nocy..."








24 komentarze:

  1. Cudowny post!:) Sliczne zdjecia!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach.... Uwielbiam takie posty. Są bardzo motywujące, a zdjęcia bardzo piękne ♥♥ Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo, bardzo ciekawy post ! Zdjęcia świetne :)
    Zaprazam do mnie
    www.rywalizacjarozwojowa.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Super motywujesz! A zdjęcia, tylko pozazdrościć <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Pieknie opisalas, mysle ze nie jedna osoba spotkała sie z takim zachowaniem ze strony innych i z takim wewnętrznym złym samopoczuciem i smutkiem. Naprawde pieknie piszesz, buziaki

    Caiawichowska

    OdpowiedzUsuń
  6. WOWW! Kochana, rewelacyjny tekst! <3 Aż nam włosy na rękach stanęły :D Hihi. Szkoda, że masz w sobie taką blokadę :/ Sięgnij po klamkę! Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję barszo <3
      Postaram się <3

      Usuń
  7. Podobają mi się zdjęcia, są takie klimatyczne!


    KLAUDIALISIECKA BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  8. CIEKAWY POST ! ZDJĘCIA BARDZO ŁADNE :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Klimatyczne zdjęcia i ciekawy tekst. Super !

    OdpowiedzUsuń