4/12/2017

Pozytywna energia to podstawa, ale skąd ją brać?

Hejjka kochani!
W dzisiejszym poście chciałabym wam zdradzić mój mały sekret, czyli skąd czerpię moją pozytywną energię.
Zajęło mi to bardzo dużo czasu, aby w czasach, gdzie ludzie są zawistni, wszyscy gonią za sukcesem, sławą, pieniędzmi odnaleźć troszkę słońca i inaczej patrzeć na rzeczywistość dookoła mnie. Z góry jesteśmy ciągle zasypywani problemami, obowiązkami, rzeczami, osobami, których nie lubimy. W takim razie jak mamy być szczęśliwi widząc, uciekający czas, niemiłe twarze, multum zadań do zrobienia i straszną przyszłość, która czeka na nas... Otóż już Wam mówię!
Próbujmy patrzeć na wszystko całkowicie inaczej. Hmm... Pewnie nie za bardzo wiecie o czym mówię. Już spieszę z wyjaśnieniami.
Załóżmy, że macie niesamowicie ciężki tydzień w szkole. Nauczyciele Was nie oszczędzają. Zadają mnóstwo pracy domowej, a przed wami kartkówki i sprawdziany. Normalnie pewnie, byście byli wkurzeni, niezadowoleni, źli, że nie bedziecie mieli na nic innego czasu, że to za dużo, ogólnie zaczynacie marudzić.
Tylko po co? 
Czy swoim narzekaniem, irytacją i złością sprawicie, że nauczycie się szybciej, że marudzenie odpędzi wszystkie problemy? Nie widze w tym sensu, i nigdy nie będę widzieć. Przecież tylko niepotrzebnie się nakręcamy, psujemy sobie nastrój i od razu nauka i wszystko inne staje się gorsze. Czy nie prościej byłoby poszukać dobrych stron? Spójrzcie sami:
Tak tydzień będzie ciężki i nie będę mieć wiele czasu, ale spędzę tydzień na nauce z uśmiechem, bo przecież ten tydzień nie będzie trwał całe wieki, i w końcu będę mieć luz. Jeśli pouczę sie i zrobię wszystko, to nie będę miała problemu z zaliczeniem w późniejszym terminie , gdy zamiast jedynki dostanę czwórkę czy piątkę. Nauka może stać się czymś przyjemnym, jeśli podczas ładnej pogody będziemy uczyć się na dworze, a gdy pada, to nagradzać się i umilać sobie wkuwanie czekoladką, żelkami czymkolwiek co lubicie i poprawia Wam nastrój.
To był tylko przykład, lecz możemy postępować tak w różnych sytuacjach. Zamiast dołować się, szukajmy jakiś pozytywów w sytuacjach ciężkich, niekomfortowych. Uwierzcie mi, że to naprawdę pomaga. Zmiana nastawienia, małe nagrody, tłumaczenie sobie pewnych wydarzeń, które miały miejsce, zdanie się na los i mówienie ,że " tak miało być najwidoczniej i skoro już nie mam na coś wpływu, to nie traćmy cennych chwil, na rozpamiętywanie i zamartwianie się". W XXI wieku, czyli okresie stresu, szybkiego stylu życia, wielu problemów i kłopotów, pozytywne nastawienie to już połowa sukcesu. Zamieńmy złość w uśmiech, szukajmy słońca, bo za chmurami jego promienie czekają, aby rozświetlić nasz dzień. Jestem pewna, że pozytywni ludzie są o wiele mniej zestresowani, bo ja widzę to sama po sobie. Od kiedy zmieniłam podejście do życia, zaakceptowałam pewne zdarzenia, i w każdej kiepskiej sytuacji szukam chociaż jednego pozytywnego aspektu, czuję się naprawdę rewelacyjnie. 
Także kochani! Jeśli dostaniecie na urodziny tylko czekoladę i życzenia, to nie narzekajcie, że chcieliście coś innego, lecz doceńcie, że ktoś o was pamiętał, i dostaliście coś na osłodę życia! 
Na każdym rogu czai się chociaż jeden promyczek słoneczka!
Mam nadzieję, że i Wam z czasem uda się ich widzieć bardzo wiele! <3








22 komentarze:

  1. Świetne zdjęcia i cudowny wpis. Zgadzam się z Tobą w 100%, trzeba szukać pozytywów nawet tam gdzie ich nie ma. :) a unikanie czasu czekoladą - bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah to nie ma co czekać tylko szorować do sklepu po czekoladki dla wszystkich ;)

      Usuń
  2. Fajnie napisany wpis i wkońcu sie jego doczekaliśmy bardzo dobrze że wkońcu pojawiła sie taki temat bo ludzie przejmująsie niepotrzebnymi problemami a z życia trzeba czerpać garściami i nie zważać na opinnię innych i iść do przodu mimo przeciwności :) Piękne zdjęcia :D gratulacje dla fotografa i dla ciebie że napisałać o pozytywach życia

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo mądry wpis i cudowne zdjecia!! pozdrawiam :*

    nikolaa123.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie napisane. U mnie ostatnio brak pozytwnej energii i ochoty do życia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, może czekoladkę na osłodę? <3

      Usuń
  5. Muzyka jest odpowiedzią na wszystko!
    No i troche czekoladu :3

    Czarny Kotyszek

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry temat. Mnie w sumie optymizmu zazwyczaj nie brakuje. Za to w poście znalazłam kilka błędów, zwłaszcza interpunkcyjnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam z nią spory problem, lecz pracuje nad tym <3

      Usuń
  7. Baardzo długi post, ale czemu nie? Fajny temat i super zdjęcia. Ogólnie bardzo przyjemny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypomina mi Twoja filozofia ksiazke z dziecistwa "Polyanna".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe! Nigdy o tej książce nie słyszałam, ale może pora nadrobić zaległości ;)

      Usuń
  9. Zmiana nastawienia jest czasem przydatna, warto się skupić na pozytywach, przestać zwracać uwagę na negatywy :)
    Ciekawe zdjęcia!
    m-artyna.blogspot.com-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mnie się Twój styl pisania, bardzo mądrze mówisz. Zdjęcia cudowne i mega pozytywne

    OdpowiedzUsuń