2/18/2017

Przemoc w szkole- Moja historia

Hejjka kochani!
Po dłuższym odpoczynku wróciłam do was z paroma pomysłami na posty, więc będą pojawiać się znów w miarę możliwości regularnie. 
Pierwszym tematem, który postanowiłam poruszyć jest przemoc w szkole, czyli coś z czym mierzyłam się od 5 klasy podstawówki.
Jest to dla mnie dość osobisty temat i nie ukrywam, że boję się go poruszać ze względu na falę hejtu, która zapewne wyleje na mnie po opublikowaniu tego wpisu, ale trudno, po prostu czuję, że minęło już wystarczająco dużo czasu od mojego odejścia ze starej szkoły, że chcę podzielić się z wami moimi doświadczeniami.
Zacznijmy od tego,że w mojej klasie zrobił się podział. Nasza grupa dzieliła się na tych fajnych i gorszych.
Fajni- Osoby, które uważały się za tych lepszych, tylko dla tego, że palili papierosy, pili alkohol, poniżali i "cisnęli bekę" z tych, którzy różnili się od nich. Ich znakiem rozpoznawczym była dosyć wysoka głupota.
Gorsi- Osoby, które odstawały w jakiś sposób od reszty. Zazwyczaj byli to "kujoni"  lub dzieciaki z biedniejszych rodzin, osoby z pasją które były spokojne, nie ciągnęło ich do żadnych używek itp. Po prostu byli inni.
Taak, wiem, że to chore ale tak było. Ja należałam do tych nie fajnych, tych kujonów, z których "cisnęło się bekę". Wiecie, macie wysoką średnią, więc jesteście zaszufladkowani. Nie jesteście w stanie pozbyć sie opinii osoby, która nie ma życia, nic innego nie robi poza nauką, jest za cicha, nie umie się bawić i pewnie zaraz będzie donosić. Od takich ludzi trzyma się z daleka. 
Na początku były to tylko drobne docinki, nic szczególnego. Postanowiłam, że nie będę się tym przejmować i skupię się na tym co robię. 
Później niestety zaczęły się konflikty między dziewczynami. Niepotrzebne spory o to, że jedna obrabia tyłek drugiej. O to, że jedna z ich paczki gada z tą niefajną... Aż szkoda o tym pisać. Po prostu kłótnie o rozmowy z drugą osobą.
W szóstej podstawówki i pierwszej gimnazjum wojna między 8 dziewczynami dalej trwała. Chłopcy za bardzo nie rozmawiali z dziewczynami. Ciągle tworzyły się nowe grupki, do których ciężko było dołączyć. Ja oczywiście dalej stałam na uboczu, byłam wiecznie tą, do której były pretensje o wszystko. Szczerze... w tej klasie byłam tylko od dawania zadań domowych i pomocy w nauce. Później znów można było po mnie jechać.
W drugiej gimnazjum coś we mnie pękło podczas wycieczki do Krakowa... 
Wtedy wszystkie trzymałyśmy się razem,było tak idealnie. Za idealnie.
W ostatnią noc dużo osób przyszło do naszego pokoju. Ja byłam zmęczona, więc poszłam spać. W pewnym momencie usłyszałam głośny śmiech, ale udawałam, że śpię. To była jedna z mądrzejszych decyzji. Poczułam się jakby ktoś wbił mi nóż w plecy. Usłyszałam, jak cały pokój mnie obgaduje. Dosłownie cały. Nawet moja "przyjaciółka", która też była tą niefajną, no ale żeby się przypodobać to sobie po mnie pojeździła. Ja nie wytrzymałam i po policzkach poleciały mi łzy. Tylko jeden chłopak z całego pokoju to zauważył i poprosił, żeby przestali bo ja to chyba słyszę. I wiecie co ?
Nic z tego, dalej wyśmiewali się ze mnie w najlepsze... A na drugi dzień przytulały mnie i mówiły jaką to super osobą jestem.
Później znów trwały kłotnie, rozpady, obgadywanie i na końcu zostałam sama...Jedynie kilku chłopaków dalej utrzymuje ze mną jakiś kontakt i otwarcie mówią, że nic do mnie nie mają
Czułam się już jak trędowata. Więcej docinek, obgadywań przy mnie, dosłownie przy mnie.. Nie wytrzymałam i po prostu pewnego dnia zemdlałam. 
Nie mogłam już żyć w tym środowisku. Ileż można? I po prostu zmieniłam szkołę...Pomimo tego, że kilku nauczycieli próbowało wpłynąć na moją decyzję strasząc mnie po prostu , że w nowej szkole może być tak samo, że nie dam sobię rady bo jestem za słaba psychicznie, że się nie wbiję w środowisko. 
Guzik prawda!

To była najlepsza decyzja w moim życiu!

Post o zmianie szkoły jest  tu  <------

Jeśli chodzi o moje przemyślenia. To uważam,że jeśli jesteście ofiarą przemocy szkolnej. Nie ważne czy fizycznej czy tak jak ja psychicznej to powinniście powiedzieć o tym nauczycielom lub jakiejkolwiek dorosłej osobie, która będzie w stanie wam pomóc.Ja nie otrzymałam tej pomocy od szkoły. Były tylko bezsensowne rozmowy kończące kłotnie podaniem ręki i za chwilę było to samo. Gdyby nie to, że przeniosłam się to nie mam pojęcia czy przestałabym brać leki... Czy nie wylądowałbym z próbą samobójczą w szpitalu psychiatrycznym. Uwierzcie mi, że odcięcie się całkowicie od tego toksycznego towarzystwa zmieni wasze życie. Tyrani będą tyranami i żadne głupie pogadanki nic nie zmienią. Jeśli te osoby nie poniosą żadnych konsekwencji to nie nauczą się niczego. Będą czuć się po prostu bezkarni. U mnie tak właśnie było, zero konsekwencji, samowolka Kochani nie pozwólcie nigdy na to, abyście byli poniżani, bici, wyzywani! Nie bójcie się, rozmawiajcie otwarcie z ludźmi, którzy będą chcieli i potrafili wyciągnąć was z tego otoczenia. Nie bójcie się zmian, bo wyjdą wam one na pewno na dobre!

























37 komentarzy:

  1. Hmmm... Jestem zaskoczony, że takie rzeczy maja miejsce. Bardzo rzadko się z tym stykamy, mamy swoje grupki i dlatego myślimy, że tego nie ma. Gorzej właśnie jak to my zostaniemy przydzieleni do tych "gorszych". Bardzo współczuję ci tego co przeżyłaś i mam nadzieję, że u nas w klasie takie przykrości cię nie spotkają. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W naszej klasie jest cudownie ! <3 Jest jak w takiej jednej wielkiej rodzinie <3 <3

      Usuń
  2. Na prawdę Ci współczuję przez co przeszłaś! Musimy walczyć z takimi sytuacjami, żeby one nie zdarzały się innym...
    >>alicce-alice.blogspot.com<<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Trzeba mówić o tym głośno <3

      Usuń
  3. Dobrze, że potrafiłaś podjąć decyzję o zmianie szkoły, bo czytałam historie osób, które nie czują się komfortowo w szkole, a tak naprawdę nie robią nic, aby zmienić swoją sytuację.
    Ach, zawsze znajdowały się osoby, które uważały mnie za "bank zadań domowych" (nie mówię tu o sporadycznych przypadkach, ale próbach wyciągnięcia ode mnie zadania dosyć często) lub "kujonem" (nie znając mnie wcale, a wcale).
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Na początku chciałabym powiedzieć, że bardzo Ci współczuję... Będąc w gimnazjum sama przeżyłam okropne rzeczy,też zaczęło się od docinek, doszło wyśmiewanie się aż po przemoc. Przeżyłam to ale nie było łatwo. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam za wytrwałość i siłę! <3 Trzymaj się <3 <3

      Usuń
  5. Wycieczka do Krakowa była w 1 gim , w drugiej była kołatka. Poza tym nikt by cie nie wyśmiewał gdybys nie dawała do tego powodów. Wypychanie się czy zbyt mocny makijaz nieumiejętnie wykonany tylko zachęcał do tego nie uważasz? Sama zrobilas sobie ta depresje, piszesz ze potworzyły się grupki Heh szkoda ze nie pamiętasz jak ty je tworzyłas i dyskryminowałas innych ale jak ktoś postąpił tak wobec ciebie to od razu robiłaś wokoło szum i udawałaś pokrzywdzona. Powinnaś przemyśleć coś za nim cokolwiek napiszesz i przy okazji pozmyslasz żeby zbić fejm. Have fun.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieumiejętnie wykonany makijaż nie jest powodem do wyśmiewania kogos😂Poza tym fakt, teraz królują tona tapety na twarzy, superstary i iPhone - bez tego jestes nikim😂😄. Aż żal jak widzę jakie niektórzy maja ubogie myślenie 🙂Nie ma to jak z siebie robić wielkiej "gwiazdy" a z zachowania byc jak czysta patologia 😊I nie ma to jak z kogos wyśmiewać sie bo ma trądzik a po jakimś czasie sam sie pojawia u osoby która wyśmiewała 😂😂😄 karma wraca 💪🏼😁Pozdrawiam 😘

      Usuń
    2. Karma wraca zabawne bo właśnie udowodniłas przez posty ze wróciła do ciebie. Wracając do tematu widać ze po prostu zazdrościć iPhonów, lepszego makijażu czy firmowych butów. Bo nikt nie uwierzy ze jesteś wyjątkiem któremu się to nie podoba.

      Usuń
    3. Hejj! Cieszę się, że widzę tu kogoś ze starej szkoły <3 Ciekawe, że sama prosiłam się o wyśmiewanie, nikogo bez względu na wszystko nie powinno się tak traktować <3 Polecam udać się do dobrego psychologa, jeśli są powody do szykanowania i znęcania się nad kimś <3 Ja dyskryminowałam innych? Dlaczego nikt inny tego nie powie, tylko moi oprawcy? Dlaczego osoby postronne twierdzą, że mnie poniżałyście? Miłego życia dziewczyny, oby w przyszłosci zostało w was mniej tego jadu ;) ,3 A i dzięki Anonimie 2, zgadzam się z Tobą! <3

      Usuń
    4. Robisz ze swojego życia coś niesamowitego ze niby tyle przeszłaś a tak naprawdę gowno wiesz i tworzysz nie prawdziwe historie które odbiegają od rzeczywistości.

      Usuń
    5. Najłatwiej jest wylać wiadro pomyj na wszystkich, a co Ty zrobiłaś w tym kierunku żeby było lepiej? inaczej...nic

      Usuń
    6. Szkoda tylko, że to że ktoś ma Iphona czy superstary raczej nie jest powodem do dumy.

      Usuń
    7. Aha powód do dumy, to co ma stać i płakać bo ma IP i superstary?

      Usuń
  6. Ja miałam podobny problem, ale na szczęście tylko przez pół roku, który niedawno się wyjaśnił. Na szczęście zadziałała rozmowa z dorosłymi. Bardzo Ci współczuje, ale najważniejsze jest to ze już wszystko się poukładało. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u Ciebie również wszystko się poukładało <3

      Usuń
  7. Mega ciekawy post i jeszcze lepsze zdjęcia. Obserwuje, będę zaglądać ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Super post A zdjęcia jeszcze lepsze

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo, bardzo ciekawy post i piękne zdjęcia. Współczuję Ci przez co przeszłaś, zmiana szkoły to była najlepsza decyzja. Obserwuje, będę zaglądać :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, i cieszę się, że spodobało się u mnie <3

      Usuń
  10. Szczerze? Tym dzieciakom już się w dupach przewraca. Szkoła jest po to, aby się uczyć, aby zdobyć wykształcenie i iść dalej w świat, a nie po to, by się wozić i rozwijać swoje życie towarzyskie. Zawsze wkurzali mnie ludzie, którzy jechali po tych, którzy się dobrze uczyli. Ja też w podstawówce i gimnazjum byłam jedną z osób z najwyższą średnią w klasie, ale jakoś nikt z tego powodu mi nie dokuczał. W gimnazjum czułam się wręcz lubiana. Nie wiem co się z tymi dzieciakami dzisiaj dzieje. Za dużo w dupie mają, myślą, że życie kręci się wokół nich, przez co są bardziej kapryśne i bezczelne.

    A Ty Kochana, nie przejmuj się. Dobrze, że zmieniłaś środowisko. Idź dalej i rób swoje. To świetne, że Ci dobrze idzie w szkole, dzięki temu czeka Cię w życiu nagroda, serio. A do tej rozkapryszonej bandy karma kiedyś wróci, zobaczysz.

    I na przyszłość - po prostu nie przejmuj się aż tak. Gwarantuję Ci (choć oczywiście nie życzę, ale wiadomo jak jest), że w życiu spotkają Cię gorsze rzeczy niż obgadujący Cię ludzie. Ale oprócz tego jeszcze wiele cudowności przed Tobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za cudowny i bardzo prawdziwy komentarz! <3 Dzieki też za radę ! <3 <3

      Usuń
  11. Te wszystkie dzieci i młodzież jest coraz bardziej okopna i okrutna. A że nauczyciele tak się zachowali, to też tragedia. Bardzo ciekawy post! Super, że zmieniłaś szkołe i środowisko, oby Ci się wszystko w życiu bardzo dobrze ułożyło :) Zdjęcia są MEGA!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może by tak drugiej strony posłuchać a nie wydawać osąd robiąc komuś krzywdę....

      Usuń
    2. Dziękuję ! Niestety tak już jest, ale trzeba z tym walczyć i mówić otwarcie, a nie ukrywać się i dawać zgnębić <3

      Usuń
  12. Miałam bardzo podobnie.. Tez się zaczęło to od 5 klasy podstawówki. Tylko u mnie było inaczej, ci co uczą się dobrze są kimś, reszta jest nikim. Jednym z błędów było to, że nie przeniosłam się do innej szkoły..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu bardzo mi przykro... Niestety czasu nie cofniemy, ale wiem,że na pewno jesteś silniejsza!

      Usuń
  13. Przykro mi że spotkały Cię takie przykre rzeczy w szkole. Ja miałam podobnie jednak nie przeniosłam się gdzie indziej. Z upływem czasu stwierdzam że to był błąd.
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-race.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale na pewno wiele Cię to nauczyło i wzmocniło! <3 Jesteś teraz silną kobitką! ^^ <3

      Usuń
  14. ciesze się, że już zmieniła się twoja sytuacja. Gdzie są ich rodzice? Jak można wychować dziecko na takiego potwora? Nie wiem jak to się dzieje ale ciesze się razem z tobą, że jesteś nareszcie w normalnej szkole :D Pozdrawiam.
    http://prostaprostotablogspot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehh, rodzice nie widzą tego jakie ich dzieci są takie okrutne, widzą tylko tą stronę aniołka...
      Jejku bardzo mi miło,że cieszysz się moim szczęsciem <3 <3

      Usuń
  15. Przechodziłam coś podobnego i postąpiłam dokładnie tak samo. Myślę,że w tych czasach po prostu nauczyciele zamiast działać dają tym "fajniejszym" sobą pomiatać i często sie boją... jeśli ma sie wychowawcę który ma swoje zdanie to naprawdę idzie coś uzyskać,a inaczej zostaje tylko zmiana szkoły. Ja teraz żyje wolna, ty też i jest super. :) Oby sie nigdy nie powtórzyło!

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeżywałam to samo w podstawówce. Byłam tylko osobą do spraw związanych z nauką albo do gadania, gdy nikogo innego nie było w pobliżu. To było okropne, więc jak tylko poszłam do innego gimnazjum zaczęłam od nowa. Poznałam cudowne przyjaciółki, kolegów, spełniłam marzenia. Dlatego przyznam ci rację, że takie podejmowanie decyzji jak zrobiłaś ze zmianą szkoły, są zazwyczaj jednymi z najlepszych w naszym życiu.
    Pozdrawiam cieplutko :**

    OdpowiedzUsuń